niedziela, 29 września 2013

13 godzin...

...tyle czasu pozostało do mojego odlotu.



Ostatnie dni w Korei zleciały bardzo szybko, trochę chorowałam, ale większość czasu spędziłam spotykając się ze znajomymi i łapiąc ostatnie prace. Także życie nocne w Seulu nie jest mi obce, udało mi się być na świetnych imprezach, z genialnymi ludźmi. Na pewno będę tęsknić za tym szalonym miejscem, ale z drugiej strony nie mogę się doczekać aż stanę na polskiej ziemi. Nie udało mi się pojechać na wycieczkę na granicę do Korei Północnej - niestety zabrakło mi kompana, który zechciałby wybrać się tam razem ze mną... Ale co ma wisieć, nie utonie, kto wie, może kiedyś wrócę do Seulu :)

















4 komentarze:

T pisze...

Ahhh.... Korea. Tyle już czytałem o niej i nabieram przekonania,że warto odwiedzić ten kraj. Chyba to kolejny kierunek na liście miejsc do zobaczenia.

Zapraszam do siebie: www.tandmpodrozniczo.blogspot.com

Shibi Shibuya pisze...

Minie pewnie jeszcze kilka lat, zanim odłożę moje wyjazdy i wyruszę w "Twoje kierunki". Już nie mogę się doczekać, ale najpierw muszę jeszcze spełnić kilka swoich marzeń w bliższych okolicach :)

Anonimowy pisze...

ile masz wzrostu ? :)

Anonimowy pisze...

173 lub 174 :)